Transport to nie jest łatwy biznes, tu liczy się każda złotówka. To setki decyzji każdego dnia, nieustanne planowanie, ciągła odpowiedzialność. Koszty rosną – paliwo, serwis, części, ubezpieczenia, podatki.
Podatek od środków transportowych to jedno z tych obciążeń, które firmy transportowe płacą bez większej refleksji – “bo zawsze podatek był płacony w tej gminie”, “bo siedziba firmy jest tu od lat”. Tymczasem w praktyce okazuje się, że przepłacają nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, tracąc swoje ciężko zarobione pieniądze.
Podatek od środków transportowych – Kraków – jedna z najdroższych gmin w Polsce!
Dysproporcja stawek podatku od środków transportowych między gminami stale rośnie, a różnice są nawet kilkunastokrotne. Weźmy za przykład – podatek od środków transportowych w Krakowie. To jedna z droższych gmin pod względem podatku od środków transportowych. Za jeden standardowy zestaw (ciągnik 2 osie, naczepa 3 osie) w Krakowie zapłacisz o 2915 zł rocznie więcej, niż w gminie, gdzie stawki są najniższe. Jeżeli Twoja flota liczy 20 zestawów to łatwo przeliczyć, że przepłacisz 58 300 zł rocznie. Zakładamy, że chcesz prowadzić firmę jeszcze w kolejnych latach, więc te kwoty rosną już do kilkuset tysięcy. Tymczasem firma transportowa, która posiada taki sam tabor, ale płaci podatek w taniej gminie, może przeznaczyć te pieniądze na rozwój, inwestycje czy po prostu zatrzymać w firmie.
A co, jeżeli masz samochód ciężarowy 2-osiowy o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 15 ton? W Krakowie zapłacisz za taką ciężarówkę 3888 zł rocznie. W taniej gminie jedynie 530 zł. W przypadku samochodu ciężarowego powyżej 5,5 tony do 9 ton włącznie, różnica jest równie szokująca. W Krakowie stawka za taki pojazd wynosi 1692 zł, w Prusicach 60 zł.

Ale przecież to niesprawiedliwe!
No właśnie. I to nie tylko Twoje odczucie – to realny problem. Gminy mają prawo ustalać stawki niemal dowolnie (w granicy narzuconych przez Ministra Finansów widełek). To sprawia, że dysproporcje w stawkach pomiędzy gminami są ogromne.
Warto zaznaczyć, że niektóre gminy faktycznie starają się rekompensować przedsiębiorcom wyższe stawki. Wyższy podatek może mieć sens, jeśli idzie w parze z realnymi korzyściami.
Jednak bardzo często jest zupełnie odwrotnie. Firmy transportowe płacą maksymalne stawki, a w zamian nie dostają nic. Brak inwestycji, brak dialogu z przedsiębiorcami, żadnych ulg, żadnego wsparcia – tylko kolejne decyzje o podniesieniu podatku.
W efekcie firmy nie tylko przepłacają, ale robią to bez jakiegokolwiek uzasadnienia ekonomicznego. I to właśnie wtedy warto się zatrzymać i zadać sobie pytanie: czy naprawdę ma to sens?
Dobra wiadomość jest taka, że coraz więcej firm transportowych przestaje traktować gminę, w której ich firma ma siedzibę, jako jedyne słuszne miejsce opłacania podatku od środków transportowych. Argument o tym, że ich ciężarówka jeździ po krakowskich drogach, zaczyna być mało przekonujący – bo pewnie większość roku i tak jest w trasie. Przepłacają tylko dlatego, że w Krakowie jest ich siedziba. W takim momencie włącza się strategiczne myślenie. Jeżeli można legalnie zaoszczędzić – dlaczego miałbyś tego nie zrobić?
Nie musisz płacić więcej niż Twoja konkurencja z taniej gminy.
Wystarczy, że zlecisz proces obniżenia podatku od środków transportowych doświadczonej firmie, takiej jak my – CIG najniższy podatek od środków transportowych. Pomogliśmy już ponad 400 firmom w całej Polsce i chętnie pomożemy również Twojej. Z nami zaczniesz oszczędzać – szybko, zgodnie z prawem i z gwarancją najniższych stawek na lata. Zgłoś się do nas i zapomnij o wysokich podatkach od środków transportowych.
Zadzwoń: 693 546 135


